Jeśli zainteresował Cię ten artykuł, skontaktuj się z nami.
Kontakt20.03.2020
Kancelaria nosi imię mojego dziadka – Adama Dunikowskiego.
Nieprzypadkowo. Był to człowiek bowiem, posiadający takie cechy usposobienia i charakteru, których nie widzę ostatnio w ludziach, a które bardzo chciałabym widzieć.
Pamiętam jako nastolatka, że krzyczał na swoje konie, które kochał i którymi się pasjonował, za to dla ludzi miał anielską cierpliwość. Wszystkich zawsze usprawiedliwiał.
Zawsze powtarzał zdania, które do dnia dzisiejszego są w mojej rodzinie wyznacznikiem i drogowskazem. Zawsze mówił, że mężczyzna przede wszystkim powinien mieć swój honor. Bardzo szanował kobiety i mimo, że byłam dzieckiem, nie było dnia kobiet bez tulipana dla mnie, moich sióstr czy mamy.
Uważał, że każda sytuacja, nawet nerwowa i nie do zaakceptowania w granicach zdrowego rozsądku nie usprawiedliwia nieeleganckiego, grubiańskiego zachowania, twierdząc, że na grzeczności nigdy się nie traci. Był gentelmanem.
Największą wartość w człowieku jaką widział, to umiejętność dotrzymywania danego słowa. Nie rzucał słów na wiatr i zawsze nam tłumaczył, że każdą obietnicę jaką komuś dasz, musisz spełnić, bo dane słowo droższe jest od wszystkich pieniędzy.
Bardzo ciężko pracował przez całe życie, a mimo to nie pamiętam, aby narzekał.
Nigdy nikomu nie odmówił pomocy. A kiedy sam znalazł się w tarapatach, bo chciano odebrać mu w obliczu prawa wszystko co miał, w zamian za wieloletnie przysługi, za które nigdy nic nie chciał – otrzymał pomoc od obcej osoby, która go uratowała. Stąd tez zawsze powtarzał, że każde dobro do nas powraca.
Był bardzo zwykłym, skromnym i prostym człowiekiem. Tak zwyczajnie dobrym…
Adw. Gabriela Pasternak